Gorszy dzień treningowy

Chyba, każdy z nas miewa gorsze dni treningowe. Jesteś wypoczęty, idąc na trening myślisz, że z łatwością zaatakujesz zaplanowane ciężary. Zaczynasz trening, najpierw rozgrzewka, potem właściwe serie, nagle okazuje się, że zamiast zamierzonych 5 powtórzeń 100 kg na klatę, ledwo robisz 2. Czujesz powoli niedosyt. Jak to możliwe? Na poprzednim treningu robiłeś 97,5 kg z łatwością a teraz taki spadek siły? Sytuacja może irytować.

Na takie “jednorazowe” spadki siły wypływ może mieć bardzo dużo czynników. O ile w skali tygodnia nie zdarzają się zbyt często takie dni, to nie przejmowałbym się zbytnio. Lepiej jest zdjąć nieco kg ze sztangi I zrobić zamierzoną ilość powtórzeń mniejszym ciężarem, niż łechtać swe ego robiąc nieczyste technicznie powtórzenia.

Jeżeli takie dni zdarzają się często to może być to sygnał, że coś robisz źle:

– jesteś przetrenowany (zrób 7-14 dni bez treningu lub zmniejsz o 20-30% obciążenia)

– robisz za słabą i krótką rozgrzewkę (wbrew pozorom jest to kluczowy element treningu, rozgrzane mięśnie są w stanie wygenerować większą siłę)

– zbyt mało spożywasz kalorii(niska podaż kalorii sprzyja spadkom siły)

– zbyt często trenujesz daną partię (uwzględniaj okresy regeneracji)

– za mało wody pijesz w ciągu dnia (3-4 litry wody to minimum)

– jesteś zestresowany

– nadużywasz alkoholu

– krótko śpisz

– za szybko progresujesz z ciężarem np. co trening dokładasz 5-10 kg

– jesz zbyt obfity posiłek przed treningowy, w krótkim czasie przed treningiem – trening od razu po posiłku bądź godzinę po nie jest najlepszym pomysłem. Zachowaj odstęp ok 2-3 godzin między posiłkiem a treningiem.

Z treningiem jest jak z pozostałymi czynnościami dnia codziennego, każdy dzień przynosi co innego – raz jest lepiej raz gorzej. Ważne jest aby notować progres siłowy w skali tygodni a nie tylko poszczególnych dni, które mogą się diametralnie między sobą różnić.